100% arabiki, 0% sensu

Co roku, oprócz Nagród Nobla, przyznawane są konkurencyjne wyróżnienia. Nie honoruje się nimi naukowców, których wynalazki i odkrycia zrewolucjonizowały ludzkie życie, lecz takich, którzy wymyślili... największe idiotyzmy. Cóż, kawa nie jest - niestety - żadnym wyjątkiem, więc dziwacznych wynalazków dla kawoszy też nie brakuje. Pytanie tylko, kto to wymyśla, bo przecież kawa... pobudza do myślenia. Skoro więc po małej czarnej ludziom wpadają do głów takie pomysły, to naprawdę boję się myśleć, co by wymyślili, popijając na przykład zwykły soczek.

A oto mój ranking najgłupszych kawowych wynalazków:

Miejsce 6.
Kostki lodu to przeżytek
To coś w rodzaju ekspresu do kawy. Nie robi jednak kawy, tylko... kostki. Z maszyny wypadają kostki lodu, albo raczej zamrożonej kawy. Maszynę, specjalnie dla illy, zaprojektowała firma Farenheit 212. Trzeba przyznać, że kostkarka jest naprawdę ładna. Tylko nie mam bladego pojęcia, po co komu kostki kawy? Żeby potem zalać je mlekiem i czekać, aż się rozpuszczą?



Miejsce 5.
Kryształowe espresso
Za 10 tysięcy złotych można kupić profesjonalny ekspres do stosowania w małej kawiarni. Można też kupić fenomenalny zestaw kina domowego, używany samochód, albo metr kwadratowy mieszkania w Warszawie. Można też zainwestować taką kwotę w ekspres do kawy z kryształkami Svarowskiego. Chyba też miał być ładny...?




Miejsce 4.
Kawa długogrająca
Nie chcesz przerywać słuchania ulubionej muzyki, nawet podczas picia kawy? Ten wynalazek jest dla ciebie! Przygotuj sobie filiżankę espresso i postaw ją na tym specjalnym... spodeczku do kawy z czytnikiem płyt CD. To się nazywa kawa długogrająca...




Miejsce 3.
Tour de kawa
Coś dla ludzi, którzy nigdy się nie rozstają ze swoimi pedałami. Jeśli masz ochotę na kawę, a nie możesz zejść z roweru, ten rewolucyjny rowerowy uchwyt na kubek z kawą ułatwi ci życie. Ciekawe, czy można to stosować w rowerach górskich?




Miejsce 2.
Skocz po kawę
To nie jest automat dla leniwych. Chcesz się napić kawy? Musisz poskakać. Automat BeMoved ma "wynieść interakcję człowiek-automat do kawy na zupełnie nowy poziom". Jedno jest pewne: korzystanie z tego automatu do kawy na pewno cię rozrusza. Prawdę mówiąc, rozruszałby nawet, gdyby zamiast kawy podawał zwykłą wodę.



Miejsce 1.
Kawa od serca
Młynek do kawy Heart Beans, wykonany z drewna mahoniowego i naszpikowany nowoczesną elektroniką, mieli ziarna w rytm uderzeń serca. Wystarczy go tylko przytulić, a wbudowany monitor pracy serca uruchomi silnik, który napędza żarna zgodnie z rytmem uderzeń serca. Dzięki temu kawa ma szansę być jeszcze bardziej osobista, a jej smak i aromat bardziej zgodny z aktualnym nastrojem i za każdym razem trochę inny, bo zależny od rytmu serca w danej chwili. Moim zdaniem producenci powinni jeszcze popracować nad nowszą wersją, która wykryje przyspieszony puls, poda odpowiednie leki, zadzwoni po lekarza i jemu też zrobi kawę...

dodajdo.com

12 komentarze:

kurcze, to na prawdę niesamowite do czego człowiek jest zdolny jak mu się nudzi... :P

najzabawniejsze (lub najsmutniejsze) jest to, ze znajda sie ludzie, ktorzy te bzdury kupuja.

to ostatnie to żart, prawda?..bo jeśli nie to jest to przykre...

nie, to nie żart, naprawdę taki młynek można sobie kupić

wszystkie są komiczne.
ostatni a właściwie ten który zajął pierwsze miejsce zastanowł mnię.

jeśli posiadam takie "cudo" (no dobrze nie zaprzeczę ładne to jest wg mnie) to jak się rano zabiorę za mielenie kawy żeby sobie ją potem osobiście zaparzyć a będę miała niskie tętno to będę musiała strasznie długo czekać aż mi się ta kawa zmieli.
albo jeszcze w trakcie mielenia tak się zdenerwuję że skoczy mi ciśnienie i tętno, kawa się zmieli błyskawicznie, wypiję ją i dostanę totalnego herzklekotu.
;)

genialne wynalazki ;>

ten uchwyt do roweru jest genialny ;)) I weź tu nie rozchlap...

Jeśli chodzi o miejsce 6 to gdzieś widziałam przepis na domową kawę z lodem. Tzn właśnie radzono aby zamiast z wody, kostki zrobić z kawy w ten sposób po rozpuszczeniu kostek nie zostaje rozwodniona kawa. Myślę, że to może mieć jakieś zastosowanie, ale żeby aż kostkarkę produkować... ;)

niektórzy to naprawdę mają za dużo wolnego czasu :P

A ja się kiedyś zastanawiałem, po co wyprodukowano ekspres Dolce Gusto oraz po co poświęcono mu taki ogromny sklep na Nowym Świecie? Bo niby co jest ekskluzywnego w kawie, która w całości (włącznie z mlekiem) powstaje z dwóch nabojów? Ja tam wolę sobie indywidualnie spienić mleko i nasypać tyle kawy, ile mi odpowiada, takiej, jakiej jak lubię, i parzyć ją w odpowiedniej do mojego gustu ilości wody. No ale widać niektórzy potrzebują dużo wydać na ekspres, a potem jeszcze więcej na naboje do niego, żeby móc się kawą cieszyć :P

Dla mnie najlepsza jest kostkarka. Niby nie jest absurdalna (jak większość pozostałych), ale jednak totalnie zbyteczna. Można ją kupić, a potem całymi godzinami zastanawiać się, po co to.

Na Nowym Świecie nie ma 'Nespresso' przypadkiem?
Głupota ludzka nie zna granic... Aż się płakać chce!

"Wystarczy go tylko przytulić, a wbudowany monitor pracy serca uruchomi silnik, który napędza żarna zgodnie z rytmem uderzeń serca. Dzięki temu kawa ma szansę być jeszcze bardziej osobista, a jej smak i aromat bardziej zgodny z aktualnym nastrojem i za każdym razem trochę inny, bo zależny od rytmu serca w danej chwili."

Haha! A to dobre! :D

Ahh, dawno nie czytałam tak wciągającej, ociekającej ironią notki ^^ ..