E.S.E. Ewentualnie Saszetkę Espresso

Kupiłam sobie kawę w saszetkach. Przy okazji postu o tym, jaki ekspres kupić wywiązała się na ten temat dyskusja, postanowiłam więc sprawdzić, jak cała sprawa wygląda w praktyce. 

Pozytywne wnioski są następujące:
- saszetki pozwalają uniknąć bałaganu na blacie związanego z mieleniem, przesypywaniem i ubijaniem kawy,
- dają powtarzalne efekty, kawa za każdym razem wychodzi podobna,
- można wziąć kilka sztuk na jakiś wyjazd i z braku ekspresu po prostu zalać wrzątkiem - uzyskamy całkiem niezłą "zalewajkę" bez fusów,
- system E.S.E jest ujednolicony, jeśli tylko mamy w ekspresie odpowiednie sitko (do większości modeli można dokupić oddzielnie), to saszetka każdej firmy będzie pasować,
- większość kawowych firm już produkuje podsy, reszta pewnie wkrótce dołączy, więc będzie w czym wybierać.

Jakieś minusy? Jak można się było spodziewać, aromat tej kawy nie zwala z nóg. To nie jest alternatywa dla świeżo zmielonych ziaren, raczej dla szybko wietrzejącej paczkowanej kawy mielonej. Poza tym ilość kawy w saszetce przeznaczona jest na jedno espresso. Problem pojawia się w momencie, kiedy chcemy zrobić doppio albo dwie filiżanki kawy z jednego "strzału". Nie wiem, czy produkuje się w ogóle podwójne podsy?

Przy zakupie trzeba zwracać uwagę na to, czy każda saszetka pakowana jest oddzielnie. Jeśli nie jest, to producent najwyraźniej strzela sobie samobója, bo biorąc pod uwagę, że paczka saszetek jest droższa niż paczka mielonki, kupowanie takiej porcjowanej kawy nie ma sensu.
Dobrze też wiedzieć, że znak E.S.E. jest zastrzeżony i nie wszystkie firmy mogą oznaczać nim swoje produkty. Jeśli kupujemy saszetki bez takiego oznaczenia, to warto sprawdzić na opakowaniu, czy mają te standardowe 44-milimetry średnicy, żeby się potem nie okazało, że nie pasują do ekspresu i można je sobie wsadzić najwyżej do lodówki, jako odświeżacz powietrza ;)

Myślę, że system E.S.E. (Easy Serving Espresso) może okazać się świetnym rozwiązaniem do tych wszystkich barów i knajpek, które kawę podają "przy okazji" i nikt tam nie ma pojęcia, jak obsługiwać ekspres. Automaty nie rozwiązują problemu, bo trzeba o nie dbać i regularnie czyścić. Saszetka mogłaby sprawić, że kawa w takich miejscach wreszcie byłaby przyzwoitej jakości.
dodajdo.com

26 komentarze:

Tak, podsy powinny pojawić się w knajpkach, które kawę podają "obok", to podiosłoby poziom. Nie wiem, czy w Pl są reklamy Nespresso z Georgem Clooney - one w istocie zachęcają;-) ale i tak wolę kawę świeżo zmieloną.

Tak, były te reklamy, swego czasu zasłaniały kilka dużych budynków w centrum Warszawy.
Ale... Nespresso to kapsułki, a mi chodzi o podsy. To dwie różne rzeczy.

I.nna, nieźle odrobiłaś pracę domową ;) A tak serio, to fajnie, że się z góry nie uprzedzasz. Ja już od jakiegoś czasu przerzuciłem się na saszetki, bo młynek mam tylko ręczny i rano nie mam czasu na mielenie kawy dla 4 osób.
Pozdro

Hymmm... kawa świeżo mielona - to ideał. A może jeszcze samodzielnie palona w domu? (Podobno kiedyś Rosjanie kupowali zielone ziarna kawy i sami w domu na patelni ją palili - każdy tak mocno, jak chciał.)

Ja niestety nie mam czasu na mielenie kawy. Codziennie rano piję kawę z ekspresu i gdybym ją jeszcze samodzielnie mielił, to musiałbym chyba godzinę wcześniej wstawać. Ale natchnęłaś mnie, aby kupić sobie także ziarnistą kawę na weekend, kiedy jest więcej czasu na odbywanie całych rytuałów. niemniej ta mielona, jeśli jest dobrej jakości, też moim zdaniem zdaje egzamin. Mnie przynajmniej odpowiada. Najbardziej lubię Vergnano.

A do podsów się chyba nie przekonam - zawsze do ekspresu sypię tyle samo kawy i zawsze wychodzi mi dość podobna. Niemniej czasem pragnę zaparzyć inną, mocniejszą, słabszą, większą etc. Dlatego wolę sam sypać i ubijać, bo mam kontrolę nad wszystkim.

Tak, różne, ale jeśli miałabym pić lurę, to wolę coś z kapsułki lub poda, bo oba warianty lepsze niż źle przygotowany napój kawopodobny.

Witam
Trafiłam dziś na Twojego bloga i przeczytałam odrazu prawie wszystkie atrykuły.
Kocham dobrą kawę, ale znawcą nie jestem, ciesze się, że można się u Ciebie czegoś nauczyć.
Pozdrawiam serdeczenie:)

Młynek to podstawa, niektórzy twierdzą, że to nawet ważniejsze niż ekspres. Espresso ze świeżo zmielonej kawy nie da się z niczym innym porównać. I bez przesady, że tak ciągle trzeba się gdzieś spieszyć ;) O tej porze roku zawsze mam problem ze wstawaniem. Mogę się gdzieś spóźnić, mogę nie zjeść śniadania... Ale kawa być musi. To nawet nie chodzi o to, że tak mnie pobudza, bo w ten sposób już na mnie nie działa. Po prostu fajnie jest zacząć dzień od czegoś miłego. Na przykład od spokojnie wypitej filiżanki kawy.

Sarenko, witamy :)
Zajrzałam na Twojego bloga - jako miłośniczka psów wszelkich ras i maści nie mogłam nie zwrócić uwagi na psi wątek. Rozumiem, że żaden pies Melona nie zastąpi. Ale mam nadzieję, że pozwolisz Mamutowi zostać swoim serconaprawiaczem, i że jego obecność sprawi, że będzie Ci trochę lepiej. Może to jakieś zrządzenie losu, że napatoczył się akurat w takim momencie. Trzymaj się :)

I.nna -> Wiesz, ja się zasadniczo nie spieszę szczególnie rano. Ale jednak warto dotrzeć do pracy o jakiejś sensownej godzinie, żeby potem wyjść i mieć jeszcze wieczór dla siebie. Jak bym zaczął jeszcze rano mielić kawę, to już to widzę... byłbym na 11 w pracy! Na szczęście nie mam ścisłych pór przychodzenie i codziennie bez pośpiechu zjawiam się jak wyjdzie :D

Sykofanto, 7 gram kawy to jakieś 50 ziaren. Zmielenie takiej ilości, (niezależnie od tego, jakiego sprzętu się używa) naprawdę nie powinno zajmować pół dnia ;)
A mówiąc poważnie - mielenie od czasu do czasu nie ma sensu. Do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja i potem albo będziesz zaczynał dzień od mielenia, albo będziesz się krzywił nad filiżanką.

Sykofanta,
E tam, dałbyś radę :D

Sykonfanta, kup sobie mlynek z timerem. Najpierw mialczalam, ze nie wiem na ile sekund ustawic budzik, a teraz uwazam moj mlynek za wynalazek godny laurow. Na dwie mocne poranne kawy to 35 sek. chodzenia mlynka. Chyba tyle czasu masz?

Przekonałyście mnie! :D Zwykły młynek, czy polecacie jakiś szczególny? Jeszcze w tym tygodniu nabędę (akurat miałem odnowić zapasy Vergnano, to kupię ziarnistą miast mielonej).

Zależy, ile chcesz na niego wydać. Może być ręczny młynek z korbką za kilkadziesiąt złotych, może być nowoczesne półprofesjonalne urządzenie za kilkaset zł. Ważne, żeby miał żarna, a nie ostrza. A najlepiej wstrzymaj się jeszcze kilka dni, to zajmę się tematem bardziej szczegółowo i opracuję posta na temat "jaki młynek kupić".

I.nna - dziękuję za wizytę:)
Mamut napewno Melona nie zastąpi, to jasne, ale to fakt, że z nim trochę lżej bo przynajmniej ktoś asystuje mi w kuchni i jest do kogo się odezwać gdy mój luby wyjeżdża w delegacje:)
Czekam na artykuł o młynkach bo też myślę o zakupie.

A wiesz, że zdanie MAMUTA TU MAM da się czytać w obie strony? ;)

hehe:D no popatrz, nie wiedziałam;)

Czy wiecie może gdzie można kupić adaptery do zwykłych ekspresów, znalazłem stronę http://www.easypods.co.uk/coffee_machines.html ale to chyba z ameryki, więc i koszty przesyłki będą duże.
Na stronach sklepu http://www.sklep.trinakria.pl jest tylko artykuł że takie adaptery można dostać ale samych adapterów nie ma w ofercie.

Myślę, że warto popytać o to dystrybutorów ekspresów i w sklepach a akcesoriami kawowymi. A w sieci znalazłam tu:
http://www.doppio.com.pl/kawasasz.htm
http://caffedo.pl/64,adapter-pods-wkladka-do-filtra-na-saszetki-z-kawa.html

witam wszystkich,
trafiłem tu szukając saszetek ese w polskich sklepach internetowych. oferta jest bardziej niż mierna...

Kupiłem w Tesco ekspres do kawy Moulinex na saszetki średnicy 71 mm. Czy ktoś wie gdzie można kupić takie saszetki? W Tesco oczywiście ich nie ma .....

Jest wiele sklepów internetowych, które maja ese . Moim zdaniem nie warto, dodaj nie rano robię świeże, nie mammograficzne problemu z czasem. Zmielenie porcji zajmuje 8 sekund :)

Trafiłam na Twój blog. Ciekawie piszesz, nie zniechęcasz do picia pods'ów, pomimo, że mój mąż zaczął zabawę ze sprowadzaniem kawy z Włoch (między innymi podsy) piję kawę parzoną, a podsy po obiedzie na lepsze trawienie :-)Najlepsza jest z żeń szeniem. A tak przy okazji są co najmniej trzy rozmiary pods'ów link poniżej http://www.lapiccola.it/it/prodotti/dimensioni_cialde.php

W ślepym teście, zrobionym osobiście i z udziałem kilku purystów kawowych,
illy świeżo mielona (czerwona) przegrała z illy w saszetkach e.s.e. (też czerwona)...

Polecamy sprawdzić kawę włoskiej palarni FIDA.

http://www.delizeria.pl/saszetki-ese-o31.pl.html