Nescafe Dolce Gusto. Masz ochotę na kawę?

Na to pytanie zadane przez producentów ekspresu Nescafe Dolce Gusto odpowiadam: NIE. Absolutnie nie. Nescafe wprowadzając produkt na rynek zrobiło w mojej korporacji sampling, więc próbowałam wszystkich serwowanych przez to miłe dla oka urządzenie napojów i mogę śmiało powiedzieć, że jakością niewiele odbiegają one od tych serwowanych z automatów za złotówkę w plastikowych kubkach. Po prostu fuj. Nie mogłam dopić do końca żadnej z sześciu serwowanych "kaw".


Piszę o tym dzisiaj, bo akurat Nescafe Dolce Gusto ruszyło z kampanią świąteczną, która rzuciła mi się w oczy w sieci i naprawdę szkoda mi tych wszystkich, którzy się nabiorą i kupią to komuś pod choinkę. Dla kogoś, kto przywiązuje choć trochę uwagi do kawy, napoje z Nescafe Dolce Gusto będą nie do zniesienia. Natomiast wyobrażam sobie, że pijacze kawy rozpuszczalnej mogą być usatysfakcjonowani, chociaż osobiście znacznie lepsza od napojów z kapsułek NDG jest zwykła rozpuszczalna Nescafe Espresso czy Douwe Egberts (tą drugą dostałyśmy ostatnio do testowania i tym, którzy miłują rozpuszczalniki mogę polecić, jest bardzo mocna i aromatyczna).

Samo urządzenie wygląda przyjemnie, nowoczesny, elegancki design. Bardzo lubię też spot reklamowy, który emitowany jest od kilku miesięcy w telewizji. Ale na tym zalety tego produktu się kończą. Do wyboru mamy kapsułki do dziesięciu rodzajów "kawy": espresso, espresso intenso, cappuccino, cappuccino ice, latte macchiato, latte macchiato bez cukru, mocha, aroma (cokolwiek się za tym kryje), caffe lungo i chococino (pisownia oryginalna). Kapsułki kupuje się w paczkach po 16 szt. w cenie ok. 20 PLN za paczkę. Sam ekspres kosztuje, w zależności od koloru, od 499 PLN do 599 PLN.
W kapsułkach znajdziemy mieloną Arabicę i - uwaga! - mleko w proszku. Już samo to zniechęca mnie do picia tej kawy. Efekt tego połączenia jest taki, że "napój", zwłaszcza w wersji z mlekiem, jest rozwodniony, przepalony, kwaśny i zalatuje goryczą, pozostawiając w ustach nieprzyjemny smak. Nie uwzięłam się, naprawdę to smakuje jak kawa z automatu na Centralnym.

Nie przepadam za ekspresami na kapsułki, ale znam takie, które są dobre. W pracy mamy m. in. kapsułkową Lavazzę i w porównaniu z Nescafe Dolce Gusto jest to finezja smaku, aromatu i konsystencji. Najbardziej poroniony pomysł to jednak to mleko w proszku. Na stronie NDG czytamy:

Kapsułki z mlekiem do kaw Latte Macchiato, Cappuccino i do Chococino to kolejna niezwykła cecha NESCAFÉ® Dolce Gusto®. Smak i efekt świeżo spienionego mleka, bez skomplikowanego przygotowywania z użyciem spieniacza. Przez kapsułkę z mlekiem włożoną do urządzenia przepuszczana jest gorąca woda pod ciśnieniem pozwalającym na utworzenie kremowej pianki.

Wiecie, co mi to przypomina? Jak w podstawówce, po lekturze opowiadania "Cud kwitnących sadów" (którego tytuł wrócił do mnie po 16 latach dzięki Stefanos, która w komentarzach mi o nim przypomniała), pisałam wypracowanie o przyszłości. Mieliśmy opisać dzień z naszego życia w roku dwatysiącektórymśtam, w rzeczywistości przedstawionej w tym opowiadaniu. Oczywiście na początku lat 90. wydawało nam się, że po 2000 r. nagle przeniesiemy się w rzeczywistość pilota Pirxa. I moja dziecięca wyobraźnia skupiła się wówczas na tym, że w przyszłości będziemy zamknięci w swoich mieszkaniach, będziemy się przez komputery łączyli z nauczycielami i innymi dziećmi ze szkoły, a zamiast jedzenia i picia będziemy łykali specjalne tabletki i kapsułki. Czytając o kapsułkach z mlekiem w proszku, dzięki którym mam mieć szybko mleczną piankę i nie muszę spieniać i podgrzewać mleka, myślę o tym opowiadaniu, które tak wryło mi sie w pamięć. I mówię takim kawowym fast foodom NIE!

Zachwycajmy się przygotowywaniem kawy. Wsłuchujmy się w bulgot kawiarki, niech nam mleko kipi - zapach przypalonego na kuchni mleka czy nie kojarzy Wam się z dzieciństwem? Kochajmy krowy, które dają mleko. I uciekajmy od fast coffee.
Myślę, że producenci Nescafe Dolce Gusto spóźnili się ze swoim produktem minimum o dekadę. W latach 90., kiedy po wkroczeniu kapitalizmu spieszno nam było do nowoczesności, takie urządzenie może i przyprawiałoby o szybsze bicie serca. Dzisiaj cenne jest to, co naturalne i/lub ponadczasowe. Nescafe Dolce Gusto to taka Mandaryna wśród ekspresów. Chociaż jak Mandaryna, pewnie też znajdzie swoich fanów.

Na koniec pozytywnie nastrajająca reklama ekspresu:

dodajdo.com

50 komentarze:

Jakis czas temu wybiłam mojemu M. zakup tego cuda... jak dobrze! :-)

po takiej recenzji ze wstydem przyznaje ,ze mi te kawki swerowane u przyjaciół smakują-ale tez nie moge sie nazwać ekspertem kawowym.........

A tak! reklama też mi się podobała.

"Zachwycajmy się przygotowywaniem kawy. Wsłuchujmy się w bulgot kawiarki"- piłam właśnie ostatnio kawę u koleżanki przygotowaną w kawiarce - jestem zdecydowana, kupię rzeczoną :)

Wczoraj w jedym ze sklepów miałam okazję spróbować tego "specjału". PO pierwszym łyku szukałam kosza na śmieci. Ale sam ekspresik bardzo ładnie i wdzięcznie się prezentuje.
Lena

Zupełnie się zgadzam z opinią, że kawa czy raczej napój kawopodobny z tego urządenia nie stał za blisko kawy :s
Mój ojciec skusił się na to cudo, licząc że będzie mógł sobie robić rózne kawy wg upodobania, a może jeszcze mama się skusi, bo i czekoladę można w tej maszynie przygotować.
Ja oprotestowałam to dziwadło bardzo szybko, ojcu zabrało to trochę więcej czasu. Dziś nablacie mają normalny ekspress do kawy i chwała im za to. Bo kawa straszna była, ale ta imitacja mleka to już w ogóle szczyt szczytów absurdu.
Pozdrawiam :D

Jestem posiadaczką tego ekspressu od paru miesięcy i bardzo lubie i urządzenie i "napoje" :-))Moi goście chętnie piją te "niby" kawy-a dwie osoby po degustacji u mnie zakupiły sobie kawiarke :-))Ile ludzi,tyle upodobań (także smakowych)- co również zauważa autorka tego bardzo sympatycznego i ciekawego bloga.Miło pozdrawiam !

z Dolce Gusto będzie jak z boomem na ekspresy z filtrem w latach 90-tych, najlepszy prezent na imieniny, w paczce były filtry o dziwnym rozmiarze, kiedy te się skończyły okazało się że potrzebny rozmiar dostępny jest tylko w jednym miejscu i to w ograniczonej ilości... po miesiącu ekspres zaczął się kurzyć i stoi tak aż do dziś. Obawiam się że za parę lat z kapsułkami będzie podobnie...

@Anula i Anonimowy: no i dobrze! jesli Wam smakuje, to się cieszę. Każdy ma swoje upodobania przecież. Zdobęde się zresztą na szczerośc i przyznam, że jakieś kilkanascie lat temu żadna pogawędka z moją przyjaciółką nie mogła się obejśc bez mokate cappuccino:) Ludzie w różnym momencie zycia preferują różne smaki. Nie kazdy też musi tropić najlepsze kawy.
W każdym razie, z pełnym poszanownaiem dla Waszych gustów, pozdrawiam:)

Fajnie, że zajrzałam na tę stronę. Tak szczerze - to nie lubię kawy, ale czasem muszę łyknąć, bo pogoda ...I szukam takiej kawy, która by mi choć trochę smakowała. (Jestem pijaczem zielonej herbaty).Pomyslałam sobie, że takie kawki z tego ekspresu były by smaczne, ale już widzę, że nie. Dziekuję za opinię - wydaje mi się ona szczera. O nie, nie wydam kilkuset złotych na coś takiego. A może autorka blogu by mi coś doradziła :))

@Anonimowy: autorki blogu sa dwie i z nas dwóch to I.nna najlepiej doradza w kwestii sprzętu, ale myslę,że może Ci pomóc to, co już napisałyśmy. polecam Ci przejrzeć tag "sprzęt" na naszym blogu: http://kawowy.blogspot.com/search/label/sprz%C4%99t

Wszystko zalezy od tego, ile chcesz wydać i co chcesz pić.

1. Jeśli nie chcesz wydac dużo a mieć dobra kawę, ale jednego rodzaju, czyli "mokę", z której jednakowoż możesz sobie zrobić latte i inne kombinacje, wybierz kawiarkę (czyli kafetierkę, mokę: http://kawowy.blogspot.com/2008/12/moka-e-caffeteria.html),

2. Jeśli masz wymagania jak wyżej, ale chcesz sobie też czasem zaparzyć herbatę, którą lubisz, to kup sobie french press (czyli kafetierę tłokową: http://kawowy.blogspot.com/2009/10/french-press-trzy-minuty-i-gotowe.html). Zrobisz w nim i herbatę i kawę.

3. Jeśli chcesz wydac trochę więcej, ale mieć większe możliwości, kup ekspres - będziesz mogła zrobić sobie i espresso, i americanę, i latte itp. I.nna szczegółowo doradzała jaki ekspres kupić: cześć I: http://kawowy.blogspot.com/2009/09/jaki-ekspres-kupic-cz-i.html i część II: http://kawowy.blogspot.com/2009/09/jaki-ekspres-kupic-cz-ii.html.

4. jeśli wybierzesz kafetierkę lub french press, możesz dosłownie za kilka złotych dokupić sobie spieniacz do mleka i otrzymasz pyszną mleczną piankę - naturalną;) http://kawowy.blogspot.com/2009/01/nie-wpieniaj-si-spieniaj.html

Mam nadzieję, że to Ci coś pomoże

Dzięki wielkie za podpowiedź. Ta kafetierka ze spieniaczem mi się spodobała. Poczytam dokładnie i coś wybiorę.
Kinga

Moje 3 grosze w temacie. Piszecie tutaj o tym że robicie sobie piankę z NATURALNEGO mleka...
Brawo.
Poczytajcie sobie o sposobach produkcji mleka w proszku i tego typu koncentratu. Myślicie że to NATURALNE jak je nazywacie mleko jest fajne? Gdybys wiedziała ile tam naprawde jest mleka a ile metali cięzkich, loktozy od ktorej zakwaszasz jelita to byś piła to PSEUDO mleko z kapsułek do konca swoich dni:) Także nie zachwalajcie i nie negujcie czegoś na czym do końca sie nie znacie.

Drogi Piotrze,
oczywiście z krytyką można walczyć poprzez ośmieszanie krytykujących. Ale niestety, wyszło Ci to średnio.
nigdzie nie piszę o NATURALNYM mleku. Aż włączyłam sobie Crtl+F7,żeby to sprawdzić. Słowo "naturalne" (również uwzględniając słowotwórstwo) pojawia się dwa razy i za kazdym razem odnosi sie do sposobu przygotowywania pianki przez nas - naturalna pianka oznacza ni niej ni więcej to, że piankę spienia się osobiście z mleka (oczywiście, że temu z kartonów daleko do naturlanego).
Przez 15 lat swojego życia 3 miesiace w roku spędzałam na wsi pod kielcami. najbardziej lubiłam pić mleko prostu od krowy, po przecedzeniu przezpieluche i tam to była naturalna pianka. Nie musisz mi zatem uświadamiać, jaka jest różnica między mlekiem ze sklepu, mlekiem w proszku a mlekiem naturalnym. Nawet nie zagłębiając się w skład jestem w stanie pojąć różnice moim małym blogerskim rozumkiem.
Tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że kawy z Nescafe Dolce Gusto są moim zdaniem ohydne, a mleko w proszku po prostu budzi moją odrazę. I nie czepiam sie samych kapsułek czy producenta, bo np. kawa z ekspresów Nespresso, produkowanych przez tego samego producenta, bardzo mi smakuje.

Tak to już jest,że jeden lubi francuskie perfumy a inny jak mu nogi śmierdzą. Nie wiem skąd ta odraza do mleka w proszku. Wiele lat temu,gdzieś koło 93 roku namiętnie pijałem kawę z Cremoną i bardzo mi to smakowało

...z Cremona mówisz... No to juz wiemy, kto lubi to drugie.
;)

eee tam. pierdolisz. czyzby Pani od delonghi albo innej konkurencji? kupilem ten ekspress, jako ekspress do napoi a nie do kawy i sprawuje sie dobrze. jedyną wadą są drogie kapsułki

Magdaro jest zbyt uprzejmie wygadana, żeby jej komentarze uważać za bezinteresowne. Ciekawe, ile zapłaciła jej konkurencja za próbę obrzydzenia świetnych produktów Nescafe Dolce Gusto.

Och, widzę, że fani NDG nie przebierają w słowach. nie przywykłam do takiego języka.
Zadna firma nam - niestety - płacic nie chce. W przeciwieństwie do zastępów opłacanych internautów, którzy w ramach błednie w Polsce pojmowanego buzzmarketingu nie potrafią podjąć dyskusji i zamiast wspierać markę, kompromitują ją.
A w kwestii firmy produkującej Nescafe Dolce Gusto - NESTLE - nie mogłabym być opłacona przez ich konkurencję, ponieważ nie mogłabym wówczas pochwalić innego ich produktu: Nespresso, z którego kawę uważam za bardzo dobrą i wkrótce będę ją tu polecać. Byłam na przemiłym spotkaniu z producentami Nescafe Dolce Gusto i Nespresso i - o dziwo - wykazali znacznie więcej poszanowania dla mojego prawa do własnej opinii.

Przykro mi, że nie dość, że uraziłam Wasze gusta, to jeszcze sprowokowałam do zejścia na taki poziom kultury osobistej.

Pozdrawiam,
Magdaro Samo Zło

Mi smakuje ta "niby kawa"..
Co do mleka krowiego to w dzieciństwie też mi smakowało ale odwykłam i teraz mnie naciąga jak je piję. Nie mówiąc juz o tym ze na drugi dzien juz jedzie od tego tłuszczu. Chocią ciepłe zaraz po dojeniu jeszcze ujdzie.
Ale podziwiam Cie za jedno - Ty to się potrafisz nachwalić ten "swój gust i smak" , no i swoje wizjonerstwo (skype):):)

A mnie nie smakuje ani Nescafe, ani mleko prosto od krowy ;)
Podobno o gustach nie powinno się dyskutować - do kawy odnosi się to stwierdzenie tym lepiej, że ciężko jest oddzielić sam smak i aromat od anturażu. Olbrzymie znaczenie ma to, z kim, w czym i gdzie tę kawę pijemy. Wszystko to jest bardzo subiektywne. Nie ma nic dziwnego w tym, że ktoś, kto się na Dolce Gusto skusił, uważa że dokonał dobrego wyboru. Tak jak z pralkami, zmywarkami, samochodami itd. Człowiek tuż po zakupie widzi same pozytywy, w innym wypadku miałby przyznać się, że wybrał źle, dał się nabrać na reklamy itd. O gustach się nie dyskutuje, ale o kulturze można - już dawno na naszym blogu nie było takich żenujących komentarzy.

Oto moja skromna opinia.Dostałam Dolce Gusto ekspres z całym wachlarzem smaków od męża pod choinkę.Po przeczytaniu komentarzy na blogu i po tym iż mam za sobą wypicie juz kilku kaw (tych że ) stwierdzam - cappucino (pyszne - właściwe proporcje) aroma (pyszna(właściwe proporcje) czekolada( tu opinia moich chłopców - pyszna - właściwe proporcje)lungo - niepolecam, macchiato - nie polecam, moka - nie piłam :( .... wszystkie inne sprawdzone - niepolecam - to tylko moje zdanie .Edith

... do autorki blogu - na szczęście mamy w tym kraju demokrację i to ze Tobie ten sposób i smak kawy nieodpowiada nie znaczy że inni ,,dadzą sie nabrać ,, na Twoją sugestię o tym że nieda sie tej kawy pić tak jak twierdzisz że współczujesz tym którzy ,, dali sie nabrac na reklamy ,, przedświateczne - mi smakuje i tyle a wypiłam już kaw w swoim życiu wiele, w wielu miejscach, krajach i przez rózne osoby przyrządzane.Pozdrawiam.A

Drogi (kolejny) Anonimie: WŁASNIE DLATEGO, ŻE INTERNET JEST DEMORKATYCZNY, MAM PRAWO PISAĆ TO, CO MYŚLĘ. Szanuję, że ktoś może mieć inne zdanie i wystarczy je wyrazić w komentarzu (np. takim rzeczowym jak pierwszy z dzisiejszego dnia).
I własnie dlatego, że jest demokracja, nikt nie musi na tym blogu na siłę siedzieć i cierpieć z powodu mojej opinii. Można sobie znaleźć inną stronę, na której ten ekspres wychwalają.
I już.

I tu masz rację.Poszukam miejsca gdzie podobnie jak Ja inni smakosze kawy podzielają moją pozytywną opinię :) Pozdrawiam

a jakieś tanie urządzenie do czekolady? Jak najtańsze.
I czy w takiej do kawy można zrobić czekolade?


z góry dzięki.

Co do ekspresu to przede wszystkim jest łatwy w obsłudze i w utrzymaniu czystości. Kawkę robi sie błyskawicznie. Co do smaków to rzeczywiście kwestia gustu.... macchiatto i cappucino pierwsza klasa choć o poranku najbardziej lubię pół filiżanki gorącego mleka + expresso ;) a i tak przecież najważniejsze z kim się pije kawę ;)
karola

Nie zgadzam się. Kawa smakuje wyśmienicie.
Niestety, a może właśnie dla większej liczby osób, czyli dobrze, zaproponowano ofertę tak różną.

Mnie mieszanki z mlekiem nie odpowiadają - to rzecz gustu.
Podobnie jak mocna mieszanka kaw (z robustą) czyli Expresso Intenso.

Z czystym sumieniem mogę polecić Arabiki w zestawach o nazwach: Aroma, Lungo i Expresso.

Co do Lavazzy i jej mieszanek, hmm..., znajdziemy też mieszanki z robustą - mają swoich zwolenników lecz ja do nich nie należę.

Nie będąc snobem, nie przekona mnie ani reklama Dolce Gusto - do mnie nie trafia, ani kształt ekspresu - dla mnie to koszmarna pokraczna biedronka...

Mnie przekonał smak kawy expresso.
Jeśli zraziłem kawowych snobów swoją postawą, to trudno.

Kupiłem do pracy i na prawdę polecam.

Tomek, to jest kwestia gustu, a o tym sie nie dyskutuję. Ciesazę się, że Ci smakuje i że potrafisz to opisać w taki sposób, by było to kontrą dla czytelników. Myslę, że dzieki takim komentarzom ludzie moga sobie wyrobić opinię. Sam mój wpis pokazywałby tylko jedna stronę medialu. Dopiero dzieki Waszym opiniom to miejsce prezentuje jakąś wartość. A więc fajnie:)

A mnie bardo smakuje :) i własnie namawiam M, na niego..Ale ja nie jestem kawiarką i zdecydowanie wole rozpusczalne i cappuccino :) Ale wszystko jest kwestia gustu a podobno o gustach się nie dyskutuje ;)

a ja powiem tak, nie jest to szczyt marzeń, ale tez nie taki szajs. Ba, powiem inaczej, żeby dało się wypić te napoje trzeba chwilkę popróbować, bo jak wlejesz pół kubka na espresso to żadne nie będzie smaczne. Trzeba pomyśleć i użyć, wtedy kapsułki staja się normalna kawa, znacznie lepsza niz mogłoby sie wydawać. Minusem jest tylko brak jasnych instrukcji użytkowania (pismo obrazkowe stosowane przez producenta jest debilne) i faktem tylko to, ze nie jest to szczyt marzeń. Ale w tej cenie żaden ekspres i kawa nie spełnia wysokich wymagań :) Wiec jak wpadniecie do nas na kawę, to dostaniesz Iw, właśnie NDG ;P Musiałam przetestować kilka rodzajów tej kawy, żeby rozpracować ile wody, ile czasu ile kapsułek. I dzisiaj cappuchino było smaczne, delikatne z pianka. wszystko jak należy. Na 1000% smaczniejsza od serwowanej kawy w Hiszpanii. Tam naprawdę jest wstrętna ;))) ściskam mali :)))

Mieliśmy i mamy nadal ekspres nespresso też na kapsułki. Ponieważ ilość i różnorodność smaków ogranicza się do kilku kaw, postanowiliśmy wypróbować Dolce Gusto. Tu rzeczywiście i Cappuccino i Czekolada i różne inne smaki, przekonały nas do zakupu. I tu wielka konsternacja. Najnowszy wyrób Cricolo w cenie 700zł to zupełny niewypał.Wkładamy kapsułkę i przyzwyczajenie pełną automatyką czekamy aż się wyłączy. No niestety tego brak. Wyjmujemy instrukcję i robimy kawę zgodnie z opisem.Szukamy jakiegoś zpieniacza do mleka - brak. Kawa czarna ale nie do picia. Wylewamy. Bierzemy czekoladę najpierw jedna kapsułka potem drga kapsułka i do zlewu. Ten przyrząd do kawy to jakieś nieporozumienie. Albo my przyzwyczailiśmy się do czegoś innego. Oczywiście są to tylko nasze subiektywne uwagi i każdy ma prawo mieć inną opinię. My się zawiedliśmy. Wystawiamy jak najszybciej na Allegro do sprzedania może to ktoś kupi za pół ceny

Wszystko pięknie - myślę, że zaufam Pani opinii w kwestii tego ekspresu. Jedno tylko nie daje mi spokoju... W mojej podstawówce, pod koniec lat dziewięćdziesiątych, czytaliśmy opowiadanie zamieszczone w dwóch częściach w podręczniku do języka polskiego. Nosiło tytuł "Cud kwitnących sadów". Zapamiętałam je i tytuł pozostał w mojej głowie do dziś,a to za sprawą opisu, który zrobił na mnie ogromne wrażenie - opisu życia w przyszłości, w świecie, w którym dzieci łączą się z nauczycielami i kolegami ze szkoły za pomocą komputerów, a posiłki spożywają pod postacią tabletek... Czy to przypadek? Czy też to Pani była autorką owego opowiadania? Bo nie wierzę, żeby osoba z klasą, jak Pani, posunęła się do tego, czym na pierwszy rzut oka mi się Pani tekst wydał...

@Stefson, co za zbieg okoliczności! czy wie Pani, że to opowiadanie tak wryło mi się w pamięć, że przez lata, do dzisiaj, zachodziłam w głowę, gdzie je czytałam i jaki nosiło tytuł? Celowałam w Lema, ale nie mogłam nigdzie znaleźć tej futurystycznej wówczas wizji, która mnie tak przeraziła. Dziękuję zatem za podanie tytułu.
Co do ekspresu, proszę mi zaufać. I mimo, że nie uznaję po prostu kawy w kapsułkach, saszetkach i innych wynalazków w rodzaju tabletek o smaku bułki z pomidorem, to i bez tego moja opinia byłaby taka sama.
Dziękuję za komplement. I cieszę się, że mój tekst na drugi rzut oka sprawił inne wrażenie, niż za pierwszym razem.

@Stefanos: podłużsyzm czasie dotarło do mnie sedno Twojego posta. W pierwszej chwili ucieszyłam się, że ktoś tez pamięta motyw z tego opowiadania i na tym się skupiłam.
Nigdy nie posunęłabym się do plagiatu. Po prostu w mojej pamięci pozostało niejasne wspomnienie pisania wypracowania na ten temat. Zapamiętałam motywy, pamiętam, że musieliśmy wymyślac jak wygłądałby taki dzięń w naszym życiu. Ale nie pamiętałam kanwy - czy to gdzieś czytaliśmy, czy pani nam to opowiadała. I według moich wspomnień, rzecz się działa na pewno nie pod koniec podstawówki, a raczej w okolicach 4 klasy - bo ten dzień z zycia wyobrażałabym sobie w domu mojej babci, co jest dla mnie cezurą czasową.
Na potrzeby recenzji ekspresu, nie rozpisywałam się zatem w szczegółach, jak to czynię w tym komentarzu, zwłaszcza, że nie pamiętałam tytułu opowiadania ani w ogóle, czy to było opowiadanie.
Ale skoro mi przypomniałaś, chcąc uniknąć podobnych watpliwości, wprowadze w tekście konieczne uzupełnienia.
A opowiadanie postaram się dla siebie samej odnaleźć. Lektura po 16 latach na pewno sprawi mi dużą przyjemność.

O, a ja nie będę się z nikim kłócić, po prostu wyrażę moją opinię.

Mam ekspres od ponad roku i uważam, że jest świetny :) Zawsze kiedy przychodzi ktoś znajomy i widzi ekspres, prosi o kawę i nie zdarzyło mi się usłyszeć złego słowa na temat smaku.
W NDG podoba mi się to, że obsługa jest banalnie prosta, a rodzajów kawy możliwych do przygotowania mnóstwo :)

Pozdrawiam i życzę wszystkim wesołych Świąt :-)

Nie jest to wcale takie oczywiste. Wśród moich znajomych zdanie jest zupełnie inne. Ja, moja kierowniczka, moja koleżanka z pracy posiadamy w domach Dolce Gusto. Wszyscy my i nasi znajomi oraz goście bardzo doceniamy walory smakowe tych kaw, a z kawami mamy wiele do czynienia, ponieważ jesteśmy towarzystwem restauratorskim. Barmani, bariści i zwykli kawosze z innych działów, mamy hopla na punkcie kaw, codziennie rano wszyscy rytualnie zasdiadamy do dobrej porannej kawy. Jednemu z nas nie smakuje Lavazza Top Class... więc i komuś może nie smakować kawa z Dolce gusto. Ale proszę nie generalizować, że DG to śmieć, bo kawy są smaczne, robią się szybko a w całym domu rozchodzi się w mig przyjemny aromat kawy. Choć komuś oczywiście może nie smakować... normalne.

Z pewnym opoznieniem sie wypowiem ;)
Dobrze ze juz dawno zapomnialam tej recenzji, moj tata dostal taki ekspres i pilam capuccino.
Gdybym pamietala ze ekspres zjechany, nie wiem, moze bym sie zasugerowala i by mi nie smakowalo.
A tak mi bardzo smakowalo ;)
Inna- nawet uzylam stwierdzenia ze capuccino smakuje jak u dogow ;)
Nie czuj sie urazona ;)
Ale ja pierwsza stwierdze ze smakoszem kawowym nie jestem, lubie napoje kawopodobne z duza iloscia mleka (w domu pije rozpuszczalna) i moze dla takich jak ja to jest fajny ekspres.
A Wy pijecie czarna kawe, espresso, bardziej lubicie i czujecie smak kawy i dlatego czegos Wam brakowalo, ja lubie posmak kawy w mleku i naprawde musze sie przyznac ze capuccino bylo pycha :)

Witam, Nabyłem to urządzenie i po wypiciu filiżanki stwierdzam, że kawa mi smakuje i to nawet bardzo. Smakoszem kawy stałem się od kilku miesięcy i drażni mnie smak kawy tak jak autorka nazwała to mocny i wyrazisty. Ja uważam że kawa powinna pieścić podniebienie i po prostu smakować. Miesięcznie wydawałem bardzo dużo na kawy w kawiarniach i myślę że to urządzenie choć w niewielkim stopniu zmniejszy moje koszty.

Dobra kawa jaką piłem pochodziła z Hondurasu - delikatna i aromatyczna tradycyjnie parzona.

Pozdrawiam,
M.

- od tygodnia jestem posiadaczem tego ekspresu na kapsulki i co moge powiedziec ; kawa wspaniala ; espresso jak z dobrej knajpy , kapsulka ok 1 zl a za taka kawe trzeba zaplacic min 5 zl , polecam , na prawde wspaniala kawa, 10 lat mialem ekspres cisnieniowy delongi 5 bar , tez bylem zadowolony ale ten ma 15 bar i wyciska kawe do sucha , polecam.

Dolce Gusto spubowałem u znajomych. Po miesiącu ekspresik był już u mnie. Kawka z niego wyśmienita (możecie to nazywać napojem) Nie wszystkie rodzaje oczywiście. Po pierwsze trzeba pamiętać o doborze wody. To podstawa!!! Po drugie trzeba pamiętać o proporcjach wody względem kawy. Osobiście stosuję 10% wody mniej niż zaleca producent. To kwestia gustu. Po trzecie eksperymentuje z różnymi gatunkami mleka.... (od krowy)
Najlepiej przygotowaną kawę piłem u znajomych w Istambule i z tym nic się nie zrówna.
NDG da się lubić tylko trzeba czasem pomyśleć. Dla leniwych firma przygotowała automat, który nie tylko dozuje wodę, ale rozpoznaje filiżankę - czyli upodobania jej właściciela.
smacznego
Jacek

Od pewnego czasu jestem szczęśliwą posiadaczką tego expresu. Napoje smakują mi bardzo. Jest jedna bardzo ważna rzecz o której nikt nie napisał do tej pory, a mianowicie w kapsułkach nie ma kawy rozpuszczalnej !!! Kawa jest mielona jak do "normalnych" expresów. Wiem bo jedną kapsułkę rozprułam :) A co do mleka - to nie jest to jakieś sztuczne badziewie typu cremona. Jeśli ktoś pamięta lata 90-te i smak mleka w proszku... to jest właśnie ten smak. To jest tak jak z francuskimi winami każdy wie że są najlepsze na świecie i bardzo eleganckie itp., itd. Ale dla przyjemności picia wina kupujemy inne np. kalifornijskie...

W niektórych jest rozpuszczalna, np. Mocca, Cortado. Mozna rozpruć i sprawdzić. Te są takie sobie. Jednak większość, z kawy mielonej, bardzo w porządku. Oczywiście zależy od gustu, ale ten snobizm autorki...Przykre. Pozdrawiam!

No autorka aż się popłakała z tej przykrości. ;)
I choć przez łzy, to nadal poleca, by w cenie NDG kuić sobie choćby Nespress - ten sam producent, a doznania lepsze.

Najnamiętniej krytykują to ludzie którzy piją "kawę" parzoną w szklance z drucianym koszyczkiem po 10 złotych za dwupak. Pewnie też autorka się do takich zalicza.

Kupiłem niedawno taki ekspresik i zarówno ja jak i moja Pani jesteśmy bardzo z niego zadowoleni. Ja może nie jestem jakimś ekspertem od kawy, ale moja druga połowa lubi wypić dobrą kawę i sama mimo pewnych obaw przed zakupem teraz stwierdziła, że kawa z tych kapsułek jest bardzo smaczna. Nie będę się wdawał w szczegóły który smak lepszy lub gorszy bo to kwestią gustu, ale to co Pani Magdalena nam tu zaserwowała to jakaś kpina. Opinie można wyrażać i do tego oczywiście każdy ma prawo, ale z wielką rozwagą powinno się używać słów typu "fuj", "jakość kaw za złotówkę z centralnego", "nie do zniesienia", "nie do zniesienia" i kilka innych których nie chce mi się już szukać. Jak to ma być obiektywna opinia to ja przepraszam. Pani Magda mam wrażenie, że albo jak ktoś zasugerował jest sponsorowana przez konkurencję, ale jej kubki smakowe już dawno przestały funkcjonować. Ja nie twierdzę, że kawa z tego jest jakaś nadzwyczajnie wyśmienita, ale pisanie, że nie można żadnej dopić do końca jest grubą przesadą. Czytając to miałem wrażenie jakbym oglądał wielkie cotygodniowe show Magdy Gessler, wszystko fuj i nie do zjedzenia. Chciałbym przeprowadzić test i nie wiedząc z czego kawa jest robiona podać kilka różnych, jedną np, z NDG, ciekawe czy od razu nasza specjalistka od jakości kaw by wiedziała która jest z kapsułki, szczerze w to wątpię. Przykre tylko to, że takim tekstem można zrazić wiele osób to moim zdaniem całkiem udanego produktu. To tyle w tym temacie.

dziwi mnie że ktoś oczekuje od kawy z kapsułkowego expresy rewelacyjnych doznań to ma być szybkie i wygodne i takie jest tak samo jak herbata expresowa nigdy nie dorówna herbacie liściastej parzonej w imbryku a jednak nikt nie robi tragedii wiadomo taki "fast food"

no cóż kawe pije od swięta i nawet mi w miarę smakuje tylko koszt w przypadku gdy ktoś pije kawę często to ten ekspresik to pomyłka, kupilam go w zeszłym roku cenka była promocyjna do tego miałam jeszcze otrzymać zwrot jakoś ponad 100zł który po przesłaniu paragonu i kodu z pudełka miał wysłać zwrotna rachunek bankowy i tu największe rozczarowanie mija rok a kaski ani sladu mało tego nawet na maile nie racza odpowiedziec;-( bardzo sie rozczarowałam wychodzi na to ze te promocje sa jedynie po to by ludziska kupowały a potem maja nas gdzies. teraz mam dodatkowy sprzęcik w kuchni a używam go naprawde sporadycznie teraz wiem że zakup nie do końca był trafony ;-((((

Ja osobiście uważam, że kawka jest bardzo dobra. A kapsułki muszą wychodzić drożej niż zwykła kawa ze względu na to, że ekspres jest śmiesznie tani. Natomiast jeśli chodzi o samą kawę w tych kapsułkach, ktoś chyba nie doczytał bo kawa jest w nich zmielona- NIE rozpuszczalna!! a jak sie poszuka np na ceneo albo allegro to naprawde mozna kupic tanio. nawet za 17,99. Ale mysle ze warto kupowac np arome lub espresso i w domu dolewac sobie samemu mleka- wychodzi taniej niz kupowanie latte machiato i zdrowiej bo mleko zwykle, nie w proszku

Ale o co wam chodzi ? To jest 100% naturalna kawa. Przetnijcie sobie kapsułkę to nie znajdziecie nic poza zmieloną naturalną kawą. Jest parę rodzajów kaw które są rozpuszczalne jak kawa na zimno czy jakaś wersja kawy z mlekiem w jednym (nie pamiętam nazw), ale wtedy jest napis (*kawa rozpuszczalna) i nikt was nie oszukuje. Jak ktoś pił całe życie nesce to nic dziwnego że kawa z ekspresu mu nie smakuje. Ja tam piłem wiele kaw w kawiarniach i dla mnie ten ekspres to super urządzenie.