Wstawaj na kawę

Czy jest ktoś, komu dźwięk budzika dobrze się kojarzy? Chyba nie... Ja co jakiś czas muszę sobie zmieniać melodyjkę, bo na każdą w pewnym momencie przestaję reagować. Wyłączam budzik nieświadomie, a potem pędzę bez śniadania do pracy. Bez śniadania=głodna, a jak głodna, to zła. Cierpię na tym ja i moje otoczenie.

Kawa, sok i tosty z czekoladą... Tak powinna wyglądać idealna pobudka. I tak jest w weekendy albo na wakacjach. Niestety w ciągu tygodnia brakuje czasu na celebrację. Wygląda jednak na to, że ktoś znalazł rozwiązanie tego problemu. Co powiecie na kawobudzik? Obudzi zapachem kawy, naleje soku do szklanki, przyrządzi tosty i nie będzie oczekiwał rewanżu za taką miłą pobudkę. Ja wiem, że kawa z takiego automatu to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej, ale zaspany tygrys nawet takie coś wypije z wdzięcznością za to, że mógł kilka minut dłużej pospać...












Więcej zdjęć i informacji znajdziecie na
dodajdo.com

11 komentarze:

To ja poproszę

takie budziko-expressy, i do tego lampki w jednym, pojawiły się już ładne -dziesiąt lat temu. Szkoda że zaginęły!

No właśnie - były one masowo produkowane i strasznie "trendi", niestety okazały się mało praktyczne.

Kawobudzik? Jestem jak najbardziej za :)

Ja zaczynam dzień od bardzo wkurzającego dzwonka :)

Później lekkie śniadanie a kawa... na razie nie :)

Ale nie mówię nigdy :)

ps. z kąd wy macie takie super szablony ?:)

Pozdrawiam :)

skąd szablon? na dole strony jest link :) możesz też poszukać w internecie, jest tego całkiem sporo. :)

o! a my się obawiałysmy, że ten szablon jest zbyt surowy i kaciasty. Fajnie, że się podoba:)

To jest to, czego szukałam. Dzięki wielkie, Magdaro!!! :-)))

Ojej, przepraszam, to miał być komentarz do kawowego szaleństwa na ciele. Sorry :-) A szablon bardzo ładny też.